Przejdź do głównej zawartości

W państwie Grzegorza Brauna konstytucja nie będzie potrzebna

Po przeczytaniu w książce pt. „NOWA NORMALNOŚĆ” rozmowy Tomasza Sommera (współwłaściciela i redaktora naczelnego tygodnika „Najwyższy CZAS!”) z Grzegorzem Braunem pokuszę się o stwierdzenie dość niepopularne: W państwie Grzegorza Brauna konstytucja nie będzie potrzebna.
Zacznę od przedstawienia konstrukcji książki. Jej lwia część jest już nieco nieaktualna, dotyczy ona bowiem pandemii COVID-19, która przez autorów jest nazywana „mniemaną pandemią”. Następnie autorzy przechodzą do rozmowy nad „Celami Zrównoważonego Rozwoju”. By zrozumieć główne przesłanie tej części publikacji, nie trzeba nawet jej czytać (to przestroga dla tych, którzy mieli takie zamiary), wystarczy spojrzeć na jej tytuł:  „ONZ szykuje nam komunizm! 17 kroków do niewolnictwa”.
 Przesłanie książki państwo znają, ale jak się to ma do tytułu artykułu, który czytacie? Następująco: Grzegorz Braun, podczas komentowania kolejnych punktów wcześniej wymienionego planu, nie ukrywał swojego zamiłowania do duchowego, a dokładniej katolickiego wymiaru życia. W czasie omawiania samego jednego, w dodatku pierwszego, punktu planu pięć razu powołał się on na słowa Pisma Świętego. Treść punktu pierwszego, brzmi tak: „Cel pierwszy - brak biedy”. Na to Grzegorz Braun: „Na każdym poziomie jest to hasło absurdalne jako program gospodarczy, polityczny i mniej absurdalne, jeśli zobaczymy, że to jest hasło satanistyczne, ponieważ „ubogich zawsze mieć będziecie” (J 12, 8). Program, który ma na celu eliminację biedy jako zjawiska, jest programem, pod którym z całą pewnością mógłby się podpisać główny nieprzyjaciel Pana Boga”. I tak wyglądała w głównej mierze argumentacja Grzegorza Brauna. 
Każdy z nas raczej przyzna, że bieda nie jest zjawiskiem pozytywnym. Ale nie w świecie Grzegorza Brauna, którego maniera dosłownego interpretowania słów Pisma Świętego jest co najmniej niebezpieczna. A jeżeli zakładamy, że to, co Grzegorz Braun w tej rozmowie powiedział, jest elementem tego, jak wyobraża sobie on naszą ojczyznę pod jego sterami, to możemy zacząć studiować już księgi Starego i Nowego Testamentu, (uprzedzone oczywiście jedyną słuszną interpretacją, wiadomo kogo), które w Polsce Grzegorza Brauna będą stanowiły główną wykładnię prawa.

 

Ps. Nie żywymi niechęci do wyborców Grzegorza Brauna ani osób wierzących, jedynie niepokoi nas fanatyczny wymiar takich praktyk.



Tekst nie ma na celu nikogo urazić

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, czyli 44 mld euro. Daniel Obajtek zarzuca, że zawarte w programie kamieni...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

            J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazują nam, że polsk...

TOWARZYSZ WŁODEK

W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w polityce międzynarodowej liczy się nie tylko definicja, ale też moment i kontekst, a jest on na tyle ważny...