Przejdź do głównej zawartości

Posty

PATOLOGIA TO ELEMENT NASZEJ WOLNOŚCI

Najnowsze posty

PRZEZ WARSZAWĘ NA KRAKÓW

K raków właśnie przeżył małą rewolucję. Mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce, odwołali w referendum prezydenta Aleksandra Miszalskiego stosunkiem głosów, który w każdych innych okolicznościach nazwalibyśmy miażdżącym — prawie 98 procent głosujących zagłosowało za tym, żeby polityk KO stracił stanowisko . Sygnał czytelny, wyraźny, niemożliwy do zignorowania. I co na to Koalicja Obywatelska? Ignoruje go z wdziękiem godnym lepszej sprawy.      Bo oto Donald Tusk, człowiek, który od lat tłumaczy nam, że jest demokratą i słucha obywateli, postanowił ogłosić krakowianom, kto będzie rządził ich miastem. Nie na jakimś wiecu w Krakowie, nie przy Rynku Głównym, nie nawet w którymś z krakowskich klubokawiarni, gdzie elektorat KO czuje się jak w domu. Ogłoszenie nastąpiło na konferencji przed siedzibą KPRM w Warszawie. Tak w Warszawie. Bo gdzie indziej? Źródło: AI/Chat GPT  Kim jest kandydat       Kandydatką jest senator Monika Piątkowska i nie ma tu żadnej złośl...

ZAKAZAĆ LODÓW! - KAŻDEMU

P rzez ćwierć wieku pszczyńska lodziarnia „Pod Dębem” robiła coś, co w normalnym kraju nie wymagałoby żadnego komentarza. Nagradzała dzieci, które ciężko pracowały, przykładały się do nauki i osiągały wyniki lepsze od rówieśników. Lody gratis za świadectwo z paskiem. Prosty gest, czytelny sygnał: wysiłek się opłaca, pilność jest wartością, osiągnięcia zasługują na uznanie. To wystarczyło, by wzbudzić niepokój Rzecznik Praw Dziecka. Źródło: AI/Chat GPT       Monika Horna-Cieślak, nominatka obecnej koalicji, wystosowała do właścicieli lodziarni pismo. Poinformowała ich, z właściwą urzędnikom powagą, że akcja „może potencjalnie naruszać prawa dziecka, generować nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację oraz prowadzić do wykluczenia rówieśniczego”. Gdyby ktoś chciał napisać satyrę na dzisiejszą, postępową władzę, trudno by mu przyszło wymyślić coś równie celnego. Rzeczywistość raz jeszcze okazała się sprawniejszym satyrykiem niż człowiek. Urząd atakuj...

PIENIĄDZE NA DRZEWACH NIE ROSNĄ

S ondaż SW Research dla Zero.pl przyniósł wynik, który w normalnym kraju byłby powodem do głębokiej refleksji dla całej klasy politycznej. Ponad połowa Polaków – 54,6 proc. – uważa, że świadczenie 800+ nie powinno być podnoszone. Tylko niespełna 30 proc. chciałoby dalszego zwiększania kwoty. Reszta wzruszyła ramionami, co w przypadku pytania o darmowe pieniądze i tak jest odpowiedzią wymowną. Źródło: AI/Chat GPT        Nasuwa się natychmiast pytanie: skoro nawet beneficjenci tego systemu w znacznej mierze mówią „dość” – bo to przecież do nich w pierwszej kolejności docierają te pieniądze – to dlaczego politycy wciąż traktują rozdawnictwo jako swój główny oręż wyborczy?      Odpowiedź jest, niestety, równie stara jak sama demokracja: bo to działa. Przynajmniej krótkoterminowo. Cud nad Wisłą, którego nie było      Wróćmy do początku. Program 500+, wprowadzony w 2016 roku przez rząd Zjednoczonej Prawicy, był projektem ambicjonalnym. Sprzed...

PIERWSZY TAKI PREZYDENT

B ył zaledwie 69. dzień prezydentury Ronalda Reagana. Tego wiosennego popołudnia,  30 marca 1981 roku,  lekko zachmurzone niebo nad Waszyngtonem nie zwiastowało niczego dramatycznego. A jednak w ciągu kilku sekund świat stanął w obliczu scenariusza, który mógł zmienić historię Stanów Zjednoczonych i całej zimnej wojny. Źródło: DP   Ameryka w 1981 roku        Ronald Reagan objął urząd prezydenta  20 stycznia 1981 roku  z mandatem do głębokich zmian. Były aktor i gubernator Kalifornii wygrał wybory, obiecując walkę z inflacją, obniżenie podatków i twardą postawę wobec Związku Radzieckiego. Kraj był zmęczony latami stagflacji, kryzysu irańskiego i poczucia słabości na arenie międzynarodowej.     Reagan był niezwykle popularny — charyzmatyczny, optymistyczny, nazywany “Wielkim Komunikatorem”. Nikt nie przewidywał, że jego pierwsza wiosna w Białym Domu zakończy się na sali operacyjnej. Sprawca - John Hinckley Jr.     ...

DOKĄD NOCĄ TUPTA ŻUK

A nna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Lewicy w Sejmie, jest — jeśli wierzyć jej własnym deklaracjom, człowiekiem niestrudzonym. Tytanem pracy.  W roku 2025 posłanka ta przemierzyła bowiem, zgodnie z rozliczeniami poselskimi, ponad 33 tysiące kilometrów w celach służbowych. To znaczy — średnio 90 kilometrów dziennie. Każdego dnia. W soboty, niedziele, święta, Boże Narodzenie i Wielkanoc włącznie. Rok w rok, kilometr w kilometr, przez okrągłe 365 dni.      Za tę niezmordowaną aktywność ruchową podatnik zapłacił Żukowskiej 38 tysięcy 181 złotych i 95 groszy. Grosz był zapewne symboliczny — żeby nikt nie pomyślał, że zaokrąglono w górę. Źródło: AI/Chat GPT   SIEDEM BIUR I ŻADNEGO SAMOCHODU      Tu zaczyna się część, którą można by zatytułować „Zagadka Sfinksa, wersja sejmowa”. Otóż posłanka, która przejechała tyle kilometrów co przeciętny przedstawiciel handlowy w intensywnym roku pracy, nie posiadała w 2025 roku samochodu . Przynajmniej wedł...

KIERWIŃSKI DO DYMISJI !

M ichał Rachoń, Tomasz Sakiewicz, Jarosław Kaczyński i Karol Nawrocki – tych panów w ostatnich dniach łączy jedno: ciągłe wizyty służb, które – według premiera Donalda Tuska – padły ofiarą „telefonicznych prowokacji”.        „Działania prowokacyjne są wymierzone w bezpieczeństwo państwa.  W nas wszystkich”  – napisał Donald Tusk w serwisie „X”. Źródło:  Facebook, AI/Grok      „Działania wymierzone w nas wszystkich”? „W nas”, czyli w kogo? Bo zdaje się, że wśród osób, które padają ofiarą „telefonicznych prowokacji”, nie ma nikogo z obozu uśmiechniętej Polski . Policja nie wchodzi do dziennikarzy TVN, „Gazety Wyborczej” czy Onetu – tylko do dziennikarzy TV Republika. Policja nie pojawia się na posesji Włodzimierza Czarzastego czy Władysława Kosiniaka-Kamysza, lecz na posesji Jarosława Kaczyńskiego. Straż pożarna nie wyłamuje drzwi mieszkania Rafała Trzaskowskiego, tylko Karola Nawrockiego. I chcecie nam powiedzieć, że to wszystko jest przy...