Był zaledwie 69. dzień prezydentury Ronalda Reagana. Tego wiosennego popołudnia, 30 marca 1981 roku, lekko zachmurzone niebo nad Waszyngtonem nie zwiastowało niczego dramatycznego. A jednak w ciągu kilku sekund świat stanął w obliczu scenariusza, który mógł zmienić historię Stanów Zjednoczonych i całej zimnej wojny.
Ameryka w 1981 roku
Ronald Reagan objął urząd prezydenta 20 stycznia 1981 roku z mandatem do głębokich zmian. Były aktor i gubernator Kalifornii wygrał wybory, obiecując walkę z inflacją, obniżenie podatków i twardą postawę wobec Związku Radzieckiego. Kraj był zmęczony latami stagflacji, kryzysu irańskiego i poczucia słabości na arenie międzynarodowej.
Reagan był niezwykle popularny — charyzmatyczny, optymistyczny, nazywany “Wielkim Komunikatorem”. Nikt nie przewidywał, że jego pierwsza wiosna w Białym Domu zakończy się na sali operacyjnej.
Sprawca - John Hinckley Jr.
John Warnock Hinckley Jr. urodził się w 1955 roku w zamożnej rodzinie z Teksasu. Przez lata wiódł życie odizolowanego, sfrustrowanego młodego człowieka, pogrążonego w obsesji na punkcie filmu Martina Scorsese Taksówkarz (1976) i jego głównego bohatera — Travisa Bickle’a, granego przez Roberta De Niro.
Hinckley wielokrotnie oglądał ten film i zaczął identyfikować się z samotnym, zagubionym Bicklem. Przede wszystkim jednak zafiksował się na Jodie Foster, która w filmie grała nastoletnią prostytutkę. Gdy Foster dostała się na Uniwersytet Yale, Hinckley przeprowadził się w pobliże New Haven i zaczął jej wysyłać listy oraz zostawiać wiadomości.
Hinckley wielokrotnie oglądał ten film i zaczął identyfikować się z samotnym, zagubionym Bicklem. Przede wszystkim jednak zafiksował się na Jodie Foster, która w filmie grała nastoletnią prostytutkę. Gdy Foster dostała się na Uniwersytet Yale, Hinckley przeprowadził się w pobliże New Haven i zaczął jej wysyłać listy oraz zostawiać wiadomości.
Zainspirowany sceną z Taksówkarza, w której Bickle planuje zamach na polityka, Hinckley postanowił zdobyć uwagę Foster poprzez zabójstwo prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Dzień zamachu
Reagan spędził tego dnia przedpołudnie w Waszyngtonie Hilton Hotel, gdzie przemawiał przed działaczami związku zawodowego AFL-CIO. Około godziny 14:27 prezydent opuścił hotel bocznym wyjściem przy ulicy T Street NW, zmierzając w stronę limuzyny.
———————————————————————————————————————————————————————————————
„Gdy wyszliśmy z hotelu, byłem dosłownie krok za prezydentem.Tylko kilka metrów dzieliło nas od limuzyny.Jeden z agentów czekał już na nas przy otwartych drzwiach.Wreszcie, jakieś dwa metry od auta, usłyszałem pierwszy z sześciu strzałów. Zanim zdołałem cokolwiek pomyśleć, odezwała się moja pamięć mięśniowa, którą każdy funkcjonariusz wyrabia w sobie latami treningów. Agenci ochrony są tak szkoleni, że sam dźwięk wystrzału powoduje natychmiastową i automatyczną realizację procedur, na którą składają się tylko dwa elementy - zakrycie i ewakuacja prezydenta. Gdy tylko usłyszałem trzask zamykanych drzwi, kazałem kierowcy jak najszybciej zabrać nas spod hotelu”
Jerry Parr (1930-2015), oficer Secret Service
———————————————————————————————————————————————————————————————
Tłum gapiów i dziennikarzy zgromadził się za barierkami. Wśród nich stał John Hinckley Jr. z rewolwerem Röhm RG-14 kalibru .22 w kieszeni płaszcza. Broń była załadowana sześcioma nabojami.
Gdy Reagan pomachał do tłumu i skierował się ku samochodowi, Hinckley wyciągnął broń i oddał sześć strzałów.
Pierwsze cztery pociski trafiły:
• Tima McCarthy’ego — agenta Secret Service, który instynktownie zasłonił prezydenta własnym ciałem. Kula uderzyła go w brzuch.
• Thomasa Delahantego — policjanta, którego pocisk trafił w kark.
• Jamesa Brady’ego — sekretarza prasowego Białego Domu. Kula weszła w lewą część czoła, powodując ciężkie obrażenia mózgu.
• Szósty pocisk rykoszetował od pancernego boku limuzyny i trafił Reagana pod lewą pachą. Wniknął głęboko w klatkę piersiową, zatrzymując się centymetry od serca.
• Jamesa Brady’ego — sekretarza prasowego Białego Domu. Kula weszła w lewą część czoła, powodując ciężkie obrażenia mózgu.
• Szósty pocisk rykoszetował od pancernego boku limuzyny i trafił Reagana pod lewą pachą. Wniknął głęboko w klatkę piersiową, zatrzymując się centymetry od serca.
Agent Secret Service Jerry Parr błyskawicznie wepchnął prezydenta do samochodu. Początkowo planowano odjechać do Białego Domu, lecz gdy Reagan zaczął odkrztuszać krew, Parr zmienił rozkaz — pojechali prosto do George Washington University Hospital.
Walka o życie
Reagan ku zdziwieniu wszystkich wszedł do szpitala o własnych siłach, ale gdy tylko znalazł się wewnątrz, osunął się na kolana. Był blady, oddychał z trudem. Ciśnienie tętnicze gwałtownie spadło, był w stanie wstrząsu pourazowego.
Lekarze odkryli, że pocisk przebił płuco zostawiając dziurę grubości ołówka i znajdował się zaledwie 2,5 cm od serca. Prezydent stracił ponad połowę krwi. Operacja trwała ponad dwie godziny.
———————————————————————————————————————————————————————————————
„Gdy szliśmy w kierunku drzwi szpitala, ja asekurowałem go, idąc po jego lewej stronie, a drugi funkcjonariusz Secret Service szedł po jego prawej stronie. Tuż po przekroczeniu drzwi prezydenta opuściły w końcu siły i upadł na kolana. Chwyciliśmy go pod ręce i wraz z kilkoma pracownikami szpitala doprowadziliśmy go do stojącego nieopodal łóżka. Pielęgniarki rozebrały go do naga i zaczęły szukać rany. Znalazły ją pod lewą pachą. Okazało się, że kula odbiła się rykoszetem od ramy drzwi, akurat gdy wpychałem prezydenta do limuzyny. Miał on wtedy ręce wyciągnięte przed siebie, jak podczas skoku na główkę. Kula po odbiciu się od pancerza auta rozpłaszczyła się jak moneta 10-centowa, uderzając w żebro i wbijając się głęboko w płuco. Od serca dzieliło ją tylko ok. 2,5 cm. Efektem postrzału była dziura w płucu wielkości ołówka. Tak poważna rana spowodowała potworne krwawienie. Dziś można zatem powiedzieć, że wtedy w limuzynie prezydent wykrwawiał się na śmierć”
Jerry Parr (1930-2015), oficer Secret Service
———————————————————————————————————————————————————————————————
W tym czasie kraj żył w napięciu, nieznane były: stan prezydenta, motywy sprawcy, a przede wszystkim — czy to był zamach zorganizowany, czy działanie szaleńca.
Reagan przed operacją powiedział do lekarzy: “Mam nadzieję, że wszyscy jesteście republikanami”. „Tak, panie prezydencie, dziś wszyscy jesteśmy republikanami” - odpowiedział jeden z nich.
Aftermath - polityczne i ludzkie konsekwencje
Reagan wrócił do zdrowia i opuścił szpital po 13 dniach. Jego popularność gwałtownie wzrosła — Amerykanie podziwiali spokój i humor, z którym znosił dramat. Niektórzy historycy uważają, że zamach paradoksalnie wzmocnił jego prezydenturę i pomógł przeforsować obniżkę podatków kilka miesięcy później.
James Brady nigdy w pełni nie wyzdrowiał, do końca życia poruszał się na wózku inwalidzkim i miał trwałe uszkodzenie mózgu. Stał się jednak symbolem walki o kontrolę nad bronią. Ustawa o weryfikacji nabywców broni, uchwalona w 1993 roku, nosi jego imię — Brady Act. Tim McCarthy i Thomas Delahanty w pełni wrócili do zdrowia.
John Hinckley Jr. został uznany przez ławę przysięgłych za niewinnego z powodu niepoczytalności w 1982 roku — werdykt, który wywołał burzę publiczną i przyczynił się do reformy przepisów dotyczących obrony przez niepoczytalność w wielu stanach. Hinckley przebywał w szpitalu psychiatrycznym do 2016 roku, kiedy sąd orzekł, że nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić.
Źródło cytatów Jerry Parr - „Do Rzeczy” nr.21/681 18-24 maja 2026 Piotr Włoczyk „Strzały pod Hiltonem”




