To już jest koniec, koniec Szymona Hołowni w polskiej polityce. 13 listopada złożył on rezygnację z fotela marszałka sejmu zgodnie z umową koalicyjną. W przemówieniu pożegnalnym Hołownia podkreślał, że jego nadrzędnym celem było zapewnienie stabilności państwa, a nie realizacja swoich osobistych interesów. Podkreślił, że państwo jest czymś więcej niż partia, co miało być motywacją do decyzji o zwołaniu Zgromadzenia Narodowego.Jaki smak pozostawia po sobie Hołownia? Początkowo wyczuwalna była słodycz z przyjemną nutą goryczy, ale po czasie zamieniła się ona w monotonną i mdłą papę. I to nie kremową z dodatkiem mleka, tylko zimną, z grudami i nalotem pleśni. Pleśni która mimo swojego szlachetnego pochodzenia wyniszcza początkowy zachwycający smak i zabija świeżość którą tak pokochaliśmy. Popularność jaką początkowo sejmowi przyniósł telewizyjny styl prowadzenia obrad przez Hołownię, zamienił się z show w paradokument, który nawet emerytów przestał emocjonować, nudny, przewidywalny i z tymi samymi aktorami. Aktorami którzy mimo wszystko chyba Hołownię polubili. Nie ma się im co dziwić, w końcu przychodzą tu z niemego kina reżyserii Elżbiety Witek. Szymon Hołownia kończy swoją kadencję, ale sejm trwa nadal. Tym razem już pod przywództwem „nowego” marszałka - Włodzimierza Czarzastego. Co zaserwuje nam nowy szef kuchni? Zapewne będzie to barszcz. A jakże, CZERWONY.
J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazują nam, że polskie społeczeństwo pełne jest ludzi którzy są gotowi na ...
Komentarze
Prześlij komentarz