Przejdź do głównej zawartości

NAWROCKI W WOJNIE POLITYCZNEJ CZY OBRONIE NASZEJ WOLNOŚCI?

   
Źródło: wikimedia commons Zack Masternak 

       Z dniem dzisiejszym internet stał się areną politycznej burzy nie tylko w Brukseli, lecz również w Warszawie, i to z udziałem samego prezydenta Karola Nawrockiego, który właśnie zawetował ustawę wdrażającą tak zwaną ustawę o usługach cyfrowych (DSA).

Czym jest DSA?

Na pierwszy rzut oka DSA to suchy, techniczny akt unijny. Jest to zestaw zasad, które miały uporządkować działanie platform internetowych, od moderowania treści, przez przejrzystość reklam, aż po walkę z dezinformacją i treściami nielegalnymi. Dla zwolenników to narzędzie konieczne: w świecie, gdzie globalne korporacje mają wpływ na to, co widzimy i jak myślimy, bez jasnych reguł jesteśmy jak żeglarze bez kompasu. DSA miało wprowadzić więcej odpowiedzialności i przejrzystości, a mniej chaosu i bezkarności. Ale jak to w polityce bywa, nawet najpiękniejsze idee mogą się potknąć o realia legislacyjne i obawy o wolność słowa. I tu zaczyna się problem.

    Prezydent Karol Nawrocki, zamiast dość standardowego podpisania ustawy, sięgnął po konstytucyjne prawo weta. Jego argumenty były proste w formie, ale ciężkie w skutkach: nie może podpisać ustawy, która w praktyce oznacza „administracyjną cenzurę” i zbyt daleko ingeruje w wolność wypowiedzi obywateli. W mediach społecznościowych Nawrocki mówił wprost, że choć chronić trzeba dzieci i walczyć z realnymi zagrożeniami online, to jednak proponowane rozwiązania legislacyjne idą za daleko i zamiast chronić – tłumią i cenzurują.

Spór o wolność

To nie jest tylko techniczna uwaga. To polityczne przesłanie: wolność słowa kontra bezpieczeństwo w sieci. Wielu komentatorów wieszczy, że Nawrocki chce być „obrońcą wolności”, inni widzą w jego decyzji próbę ograniczenia siły państwa wobec gigantów cyfrowych. Jeszcze inni, i to nie tylko w internetowych komentarzach, ostrzegają, że to weto może wręcz osłabić narzędzia walki z przestępczością i dezinformacją, które niejako stały się zakładnikiem obaw dotyczących cenzury. 
 
   Co więcej, weto Nawrockiego to część szerszej linii politycznej, którą prezydent realizuje wobec ustaw rządowych, wcześniej blokował m.in. przepisy dotyczące rynku kryptoaktywów, które jego zdaniem zagrażały wolności obywatelskiej, a także inne projekty, które jego biuro oceniało jako nadmierne lub źle skonstruowane. 

I tu warto postawić pytanie: Czy faktycznie Karol Nawrocki dba o naszą wolność, czy tylko realizuje swoje polityczne wojenki przeciwko Donaldowi Tuskowi?



Tekst nie ma na celu nikogo urazić.






Tekst nie ma na celu nikogo urazić.

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

            N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Pol...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

       Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/137643065@N06       J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezyde...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...