Dostaliście już poradnik bezpieczeństwa? Jeżeli nie, to za dużo nie straciliście - może poza kupą śmiechu.
Śmiech przy tej lekturze to raczej śmiech przez łzy, bo myśl o tym, że to „dzieło” pochłonęło 45 mln złotych z naszych podatków, na łzy zasługuje jak najbardziej. Cena mogłaby być nieco niższa, bo państwo przeznaczyło początkowo „jedynie” 30 mln złotych na to przedsięwzięcie, ale że zgłosiła się tylko jedna firma, to postawiła swoje warunki i zażądała 45 mln, a rząd na to co? Uradowany zamówił usługę. W takim wypadku zasadnym wydaje się postawienie pytania: kto i z której partii na tym zarobił?
Przechodząc do samej treści. Sama idea poinformowania ludzi o tym, jak zachować się w czasie niebezpieczeństwa, może i jest słuszna. Ale nie o tym jest ten poradnik. Bezpieczeństwo jest tu tak rozmyte, że traci jakikolwiek sens.
Pierwsza strona wita nas napisem: „Twoje przygotowanie ma znaczenie. Decyzji o rozpoczęciu przygotowań nie odkładaj na później.”
Kolejna strona i kolejne budowanie napięcia: „Odpowiedzialność za przetrwanie i ograniczenie skutków kryzysu nie spoczywa wyłącznie na władzach - to nasze wspólne zadanie. Przygotuj siebie i najbliższych korzystając z tego poradnika” O co tu naprawdę chodzi? Rzecz jest banalnie prosta - mamy się bać i być w pełnej gotowości do wyręczenia państwa z jego obowiązków, a co najważniejsze, mamy być posłuszni.
Śmiech przy tej lekturze to raczej śmiech przez łzy, bo myśl o tym, że to „dzieło” pochłonęło 45 mln złotych z naszych podatków, na łzy zasługuje jak najbardziej. Cena mogłaby być nieco niższa, bo państwo przeznaczyło początkowo „jedynie” 30 mln złotych na to przedsięwzięcie, ale że zgłosiła się tylko jedna firma, to postawiła swoje warunki i zażądała 45 mln, a rząd na to co? Uradowany zamówił usługę. W takim wypadku zasadnym wydaje się postawienie pytania: kto i z której partii na tym zarobił?
Przechodząc do samej treści. Sama idea poinformowania ludzi o tym, jak zachować się w czasie niebezpieczeństwa, może i jest słuszna. Ale nie o tym jest ten poradnik. Bezpieczeństwo jest tu tak rozmyte, że traci jakikolwiek sens.
Pierwsza strona wita nas napisem: „Twoje przygotowanie ma znaczenie. Decyzji o rozpoczęciu przygotowań nie odkładaj na później.”
Kolejna strona i kolejne budowanie napięcia: „Odpowiedzialność za przetrwanie i ograniczenie skutków kryzysu nie spoczywa wyłącznie na władzach - to nasze wspólne zadanie. Przygotuj siebie i najbliższych korzystając z tego poradnika” O co tu naprawdę chodzi? Rzecz jest banalnie prosta - mamy się bać i być w pełnej gotowości do wyręczenia państwa z jego obowiązków, a co najważniejsze, mamy być posłuszni.
Dobrze, przechodzimy w końcu do czegoś treściwego. Rozdział - Przygotowanie. A oto, co powinniśmy zrobić jeszcze przed wojną.
„Zdrowo się odżywiaj, zadbaj o odpowiednią ilość snu i aktywność fizyczną.” Miło ze strony rządu, że troszczy się o to, ile śpię, ale co to ma do zagrożenia wojennego (bo o tym jest w istocie ten poradnik). Mam zadbać o aktywność fizyczną, oczywiście po to żeby w razie wojny móc szybko spier… z kraju, tak? No i zdrowa dieta - ja osobiście nie mam zastrzeżeń co do mojej aktualnej diety, ale rozumiem, że rząd chce przygotować nas na jedzenie produktów z Mercosuru, które zanim wylądują na naszym talerzu, będą 20 razy spryskane opryskiem z azotanu. To, jeżeli o to chodzi, to rząd ma moje pełne poparcie.
”Zadbaj o zdrowie psychiczne. Na Twoje emocje duży wpływ mają wiadomości, które do Ciebie docierają - analizuj krytycznie ich treść” Tutaj także rząd ma moje pełne poparcie. By zadbać o zdrowie psychiczne, w pierwszej kolejności radzę wam zaprzestać obserwowania wszystkich kont Donalda Tuska na mediach społecznościowych. Jeżeli po tak głębokiej terapii nie będzie poprawy, proszę udać się do specjalisty.
„Pamiętaj, że niektóre szczepienia trzeba powtarzać – np. szczepienia na błonicę, krztusiec i tężec są ważne 10 lat.” Jeszcze od siebie dodam, że możecie przyjąć 72 dawkę szczepionki na COVID-19 - od razu poczujecie się bezpieczniej, a prawdopodobny kanibal, po zobaczeniu waszej książeczki zdrowia straci apetyt. Naprawdę warto!
Punkt kolejny: Osoby potrzebujące szczególnej pomocy.
„W sytuacjach kryzysowych pomóż osobom starszym, chorym czy z niepełnosprawnościami. Nie wszyscy mogą być świadomi nadchodzącego zagrożenia, dlatego przekaż im najważniejsze informacje i wyjaśnij, co trzeba zrobić.” Na prośbę rządu zwracam się do osoby nieświadomej nadchodzącego zagrożenia: „Panie Premierze, NFZ bankrutuje, ZUS już długo nie pociągnie, a cieć w Parlamencie Europejskim nie ma immunitetu, więc niech się Pan weźmie do roboty.”
Punkt następny: ”Porozmawiaj z dziećmi o zagrożeniach”
„Przygotuj się do rozmowy i zadbaj o spokojną atmosferę. Dowiedz się, co dziecko już wie i jak się z tym czuje.” Dla umilenia atmosfery polecam „Wśród nocnej ciszy” w wykonaniu premiera Donalda Tuska, jeśli dziecko spyta, kto to śpiewa, proszę zastosować się do punktu następnego: „Na pytania odpowiadaj szczerze, ale bez drastycznych szczegółów.”
Transport: „Jeżeli korzystasz z samochodu, pamiętaj, żeby był sprawny technicznie i zatankowany. Upewnij się, że masz apteczkę, gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy, koło zapasowe, zestaw naprawczy, narzędzia do wymiany koła, kartę ratowniczą w pojeździe.”
Pozwolę dodać uwagę od siebie, że nie stałoby się nic strasznego, gdybyśmy wszyscy także na co dzień jeździli zatankowanym i technicznie sprawnym samochodem - to będzie z pożytkiem dla nas wszystkich.
#JEŻDŻĘ ZATANKOWANYM POJAZDEM NIE TYLKO NA WOJNIE
Dom lub mieszkanie: „Oznacz w widoczny sposób, np. kolorowymi taśmami, miejsca odcięcia gazu, prądu i wody. Przećwicz z najbliższymi ich wyłączanie.” Nie zdziwcie się, jeśli kiedyś w środku nocy ktoś z waszych domowników zacznie wrzeszczeć: Wojna! Biegnij wyłączyć wodę! Ty wyłączaj gaz! Proszę się wtedy nie bać - to tylko ćwiczenia (czekam na materiał wideo jak minister Kosiniak z ministrem Kamyszem objaśniają szczegóły i prezentują wykonanie tej procedury).
”Długotrwały brak prądu (blackout) - Przygotuj alternatywne źródła: światła (latarki z zapasem baterii), ogrzewania (piecyk gazowy lub olejowy, kominek), łączności (radio na baterie, krótkofalówki, CB radio).” Jak to kominek?! Przecież planeta się pali! To po to ludzie wymieniali ogrzewanie na pompy ciepła, żeby teraz rząd im mówił, że mają skazać nasza planetę na zagładę?! „Naładuj powerbanki. Włącz w telefonie tryb oszczędzania energii.” Naprawdę dziękuję - w życiu bym się nie domyślił, że jak mam mało procent baterii w telefonie, to mogę włączyć tryb oszczędzania baterii. Czy rząd ma nas za debili?
”Zagrożenia terrorystyczne - Celem ataków mogą być ludzie lub ważne obiekty (np. elektrownie, stacje uzdatniania wody, centra logistyczne, hale koncertowe czy galerie handlowe).” No kto by pomyślał - ja zawsze myślałem, że najczęściej obiektami ataków terrorystycznych są osiedlowe sklepy i schroniska dla bezdomnych, a tu takie zaskoczenie. Naprawdę warto było to przeczytać. „Jeżeli nie możesz uciec lub ukryć się – walcz. Użyj wszystkiego, co masz pod ręką, np. torebki, plecaka, krzesła.” Chyba ktoś w ministerstwie się za dużo WWE naoglądał.
„Dezinformacja - Nie wierz w doniesienia o upadku państwa i kapitulacji.” Tak jest państwo polskie jest najlepsze, najszybciej na świecie się rozwija, ma najsilniejszą armię no i oczywiście najwspanialszego premiera. „Wszystkie informacje sprawdzaj w pewnych, publicznych źródłach informacji, takich jak Polskie Radio, Telewizja Polska, rządowe strony internetowe i służby państwowe.” Gdybyście tylko słyszeli mój śmiech, kiedy to przeczytałem.
No i wisienka na torcie - „Higiena w kryzysie - W przypadku braku bieżącej wody, możesz stworzyć prowizoryczną toaletę, nakładając na wiadro plastikową torbę. Po użyciu wyrzuć torbę z zawartością do osobnego pojemnika. Nieprzyjemne zapachy zneutralizujesz za pomocą ziemi, trocin i żwirku. Służby komunalne poinformują Cię, jak pozbywać się nieczystości. W przypadku braku wody nadal możesz oddawać mocz do toalety.” Naprawdę warto było zapłacić te 45 mln, by dowiedzieć się, że mogę nasrać do wiadra.
A na sam koniec kilka porad ode mnie:
Jeżeli chcecie, by wasze dzieci lepiej zaznajomiły się z procedurami postępowania w kryzysie, możecie dać im ten poradnik, kredki i niech sobie pokolorują w nim obrazki, albo dorysują wąsy ludzikom.
W kwestii pojazdu - jeżeli np: nie macie zimowych dywaników w samochodzie, na spokojnie możecie wyłożyć sobie przestrzeń pod waszymi butami kartkami z poradnika, może do następnego sezonu nie wytrzymają, ale jako tymczasowe rozwiązanie sprawdzą się idealnie.
W kwestii oznakowania newralgicznych miejsc w domu wielki apel: zabierzcie sprzed swoich szyb obrazy Matki Boskiej i postawcie swoje poradniki bezpieczeństwa, poczujecie wtedy, jak wielka moc chroni wasz przybytek.
Kiedy zabraknie wam prądu i wasza pompa ciepła was nie ogrzeje, będzie trzeba przynieść kozę - wtedy na rozpałkę idealnie nada się poradnik bezpieczeństwa. Jeżeli zostaniecie zaatakowani przez terrorystę, możecie z powodzeniem okaleczyć go ostrymi jak brzytwa krawędziami kartek z waszego poradnika bezpieczeństwa. Jeżeli nie chcecie ulegać dezinformacji, to po prostu czytajcie nasze artykuły (tutaj nie potrzebny jest poradnik bezpieczeństwa).
No i sytuacja wielce kryzysowa - kiedy już wystąpi przypadek braku wody, a wy będziecie chcieli skorzystać ze swojej prowizorycznej toalety, jako zamiennik papieru toaletowego bez wstydu możecie użyć poradnika bezpieczeństwa. Może nie będzie to tak przyjemne jak podcieranie się „Trybuną Ludu”, ale zawsze lepsze to niż nic.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić
Punkt kolejny: Osoby potrzebujące szczególnej pomocy.
„W sytuacjach kryzysowych pomóż osobom starszym, chorym czy z niepełnosprawnościami. Nie wszyscy mogą być świadomi nadchodzącego zagrożenia, dlatego przekaż im najważniejsze informacje i wyjaśnij, co trzeba zrobić.” Na prośbę rządu zwracam się do osoby nieświadomej nadchodzącego zagrożenia: „Panie Premierze, NFZ bankrutuje, ZUS już długo nie pociągnie, a cieć w Parlamencie Europejskim nie ma immunitetu, więc niech się Pan weźmie do roboty.”
Punkt następny: ”Porozmawiaj z dziećmi o zagrożeniach”
„Przygotuj się do rozmowy i zadbaj o spokojną atmosferę. Dowiedz się, co dziecko już wie i jak się z tym czuje.” Dla umilenia atmosfery polecam „Wśród nocnej ciszy” w wykonaniu premiera Donalda Tuska, jeśli dziecko spyta, kto to śpiewa, proszę zastosować się do punktu następnego: „Na pytania odpowiadaj szczerze, ale bez drastycznych szczegółów.”
Transport: „Jeżeli korzystasz z samochodu, pamiętaj, żeby był sprawny technicznie i zatankowany. Upewnij się, że masz apteczkę, gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy, koło zapasowe, zestaw naprawczy, narzędzia do wymiany koła, kartę ratowniczą w pojeździe.”
Pozwolę dodać uwagę od siebie, że nie stałoby się nic strasznego, gdybyśmy wszyscy także na co dzień jeździli zatankowanym i technicznie sprawnym samochodem - to będzie z pożytkiem dla nas wszystkich.
#JEŻDŻĘ ZATANKOWANYM POJAZDEM NIE TYLKO NA WOJNIE
Dom lub mieszkanie: „Oznacz w widoczny sposób, np. kolorowymi taśmami, miejsca odcięcia gazu, prądu i wody. Przećwicz z najbliższymi ich wyłączanie.” Nie zdziwcie się, jeśli kiedyś w środku nocy ktoś z waszych domowników zacznie wrzeszczeć: Wojna! Biegnij wyłączyć wodę! Ty wyłączaj gaz! Proszę się wtedy nie bać - to tylko ćwiczenia (czekam na materiał wideo jak minister Kosiniak z ministrem Kamyszem objaśniają szczegóły i prezentują wykonanie tej procedury).
”Długotrwały brak prądu (blackout) - Przygotuj alternatywne źródła: światła (latarki z zapasem baterii), ogrzewania (piecyk gazowy lub olejowy, kominek), łączności (radio na baterie, krótkofalówki, CB radio).” Jak to kominek?! Przecież planeta się pali! To po to ludzie wymieniali ogrzewanie na pompy ciepła, żeby teraz rząd im mówił, że mają skazać nasza planetę na zagładę?! „Naładuj powerbanki. Włącz w telefonie tryb oszczędzania energii.” Naprawdę dziękuję - w życiu bym się nie domyślił, że jak mam mało procent baterii w telefonie, to mogę włączyć tryb oszczędzania baterii. Czy rząd ma nas za debili?
”Zagrożenia terrorystyczne - Celem ataków mogą być ludzie lub ważne obiekty (np. elektrownie, stacje uzdatniania wody, centra logistyczne, hale koncertowe czy galerie handlowe).” No kto by pomyślał - ja zawsze myślałem, że najczęściej obiektami ataków terrorystycznych są osiedlowe sklepy i schroniska dla bezdomnych, a tu takie zaskoczenie. Naprawdę warto było to przeczytać. „Jeżeli nie możesz uciec lub ukryć się – walcz. Użyj wszystkiego, co masz pod ręką, np. torebki, plecaka, krzesła.” Chyba ktoś w ministerstwie się za dużo WWE naoglądał.
„Dezinformacja - Nie wierz w doniesienia o upadku państwa i kapitulacji.” Tak jest państwo polskie jest najlepsze, najszybciej na świecie się rozwija, ma najsilniejszą armię no i oczywiście najwspanialszego premiera. „Wszystkie informacje sprawdzaj w pewnych, publicznych źródłach informacji, takich jak Polskie Radio, Telewizja Polska, rządowe strony internetowe i służby państwowe.” Gdybyście tylko słyszeli mój śmiech, kiedy to przeczytałem.
No i wisienka na torcie - „Higiena w kryzysie - W przypadku braku bieżącej wody, możesz stworzyć prowizoryczną toaletę, nakładając na wiadro plastikową torbę. Po użyciu wyrzuć torbę z zawartością do osobnego pojemnika. Nieprzyjemne zapachy zneutralizujesz za pomocą ziemi, trocin i żwirku. Służby komunalne poinformują Cię, jak pozbywać się nieczystości. W przypadku braku wody nadal możesz oddawać mocz do toalety.” Naprawdę warto było zapłacić te 45 mln, by dowiedzieć się, że mogę nasrać do wiadra.
A na sam koniec kilka porad ode mnie:
Jeżeli chcecie, by wasze dzieci lepiej zaznajomiły się z procedurami postępowania w kryzysie, możecie dać im ten poradnik, kredki i niech sobie pokolorują w nim obrazki, albo dorysują wąsy ludzikom.
W kwestii pojazdu - jeżeli np: nie macie zimowych dywaników w samochodzie, na spokojnie możecie wyłożyć sobie przestrzeń pod waszymi butami kartkami z poradnika, może do następnego sezonu nie wytrzymają, ale jako tymczasowe rozwiązanie sprawdzą się idealnie.
W kwestii oznakowania newralgicznych miejsc w domu wielki apel: zabierzcie sprzed swoich szyb obrazy Matki Boskiej i postawcie swoje poradniki bezpieczeństwa, poczujecie wtedy, jak wielka moc chroni wasz przybytek.
Kiedy zabraknie wam prądu i wasza pompa ciepła was nie ogrzeje, będzie trzeba przynieść kozę - wtedy na rozpałkę idealnie nada się poradnik bezpieczeństwa. Jeżeli zostaniecie zaatakowani przez terrorystę, możecie z powodzeniem okaleczyć go ostrymi jak brzytwa krawędziami kartek z waszego poradnika bezpieczeństwa. Jeżeli nie chcecie ulegać dezinformacji, to po prostu czytajcie nasze artykuły (tutaj nie potrzebny jest poradnik bezpieczeństwa).
No i sytuacja wielce kryzysowa - kiedy już wystąpi przypadek braku wody, a wy będziecie chcieli skorzystać ze swojej prowizorycznej toalety, jako zamiennik papieru toaletowego bez wstydu możecie użyć poradnika bezpieczeństwa. Może nie będzie to tak przyjemne jak podcieranie się „Trybuną Ludu”, ale zawsze lepsze to niż nic.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić
Komentarze
Prześlij komentarz