Kolejny kawałek Polski 2050 właśnie się odłamał. Polska 2050 przechodzi najcięższy kryzys w swojej krótkiej historii. W wyniku wewnętrznego buntu z ugrupowania odeszła grupa kluczowych polityków, ogłaszając powstanie nowego projektu pod nazwą Centrum. Czy to ostateczny koniec Polski 2050?
Napięcia w partii, które narastały od wielu miesięcy, dzisiaj osiągnęły punkt krytyczny. Grupa parlamentarzystów, zmęczona sposobem sprawowania władzy w partii i spadającymi sondażami PL2050, zdecydowała się na radykalny krok. Z partii odeszło kilkunastu posłów, w tym postacie stanowiące dotychczas fundament struktur partyjnych.
Co dalej z dezerterami z Polski 2050?
Jako przywódcę rewolty wymienia się Paulinę Hennig-Kloskę (Klęskę). Politycy ci, dotychczas lojalni wobec Szymona Hołowni, otwarcie zakwestionowali strategię partii dowodzonej przez Pełczyńską-Nałęcz. Według kuluarowych informacji, bezpośrednim zapalnikiem był konflikt o kształt współpracy z Koalicją Obywatelską oraz marginalizacja części działaczy przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.
Rebelianci nie zamierzali pozostawać w politycznej próżni. Jeszcze dziś ogłoszono powołanie nowego klubu parlamentarnego, który docelowo przekształci się w partię o nazwie Centrum.
Nazwa nie jest przypadkowa. Nowa formacja ma ambicję zagospodarować wyborców, którzy szukają rzeczowego profesjonalizmu zamiast moralizatorskiego tonu, o który coraz częściej oskarżano Hołownię oraz jego następczynię. Program Centrum ma opierać się na silnej współpracy z rządem oraz programie wolnościowym w kwestii gospodarki.
Sytuacja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Dla Pełczyńskiej-Nałęcz to potężny cios. Utrata kilkunastu szabel w sejmie drastycznie osłabia jej pozycję negocjacyjną wewnątrz koalicji rządzącej. Minister, która dotychczas pozycjonowała się jako niezależna siła i próbowała stawiać się Premierowi, nagle stała się politycznym planktonem.
Z kolei Premier Donald Tusk, choć oficjalnie deklaruje chęć utrzymania stabilności rządu, zyskuje nowego, potencjalnie łatwiejszego partnera w postaci Centrum. Nowa partia prawdopodobnie będzie znacznie bardziej skłonna do popierania projektów Koalicji Obywatelskiej, co może oznaczać stopniowe wchłanianie politycznego centrum przez większego od siebie brata z Kancelarii Premiera.
Co dalej z Polską 2050?
Polska 2050 zapowiada walkę o przetrwanie i oczyszczenie szeregów, jednak eksperci są sceptyczni. Bez struktur terenowych, które odeszły wraz z liderami Centrum, i przy słabnącym efekcie "świeżości", partia może podzielić los takich formacji jak Nowoczesna czy Ruch Palikota.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić.
