Przejdź do głównej zawartości

UKRAIŃSKA GWIAZDA STRASZY POLAKÓW DRUGIM WOŁYNIEM

    
Źródło: AI

    W następnej rundzie zrobię wam Wołyń” - mniej więcej tak można przetłumaczyć słowa ukraińskiej gwiazdy, piłkarza Chelsea Londyn - Mudryka. Afera z udziałem Mychajła Mudryka to nie jest „głupi żart w internecie”, „emocje w grze” ani „prywatna sprawa piłkarza”. To podręcznikowy przykład moralnej degrengolady części współczesnych celebrytów sportowych, którzy uznali, że historia, krew i cierpienie mogą służyć jako amunicja w internetowej pyskówce. Gdy zawodnik Chelsea, reprezentant Ukrainy i człowiek funkcjonujący w przestrzeni międzynarodowej, sięga po Wołyń jako narzędzie prowokacji wobec Polaków, nie mamy do czynienia z nieporozumieniem – mamy do czynienia z jawną pogardą.     

Granica przekroczona

Zgodnie z relacjami medialnymi i zapisami czatu z gry Counter-Strike 2, Mudryk miał używać sformułowań wprost nawiązujących do rzezi wołyńskiej, kierowanych wobec polskich graczy. Nie był to żaden historyczny kontekst ani próba dyskusji, lecz brutalne, cyniczne wykorzystanie jednej z największych polskich traum XX wieku. Fakt, że sprawa zakończyła się nałożeniem kary przez platformę FACEIT, jasno pokazuje, że nawet według elementarnych standardów internetu granica została przekroczona.

I tu warto powiedzieć to wprost: Wołyń to nie jest temat zastępczy ani internetowy żeton do rzucania w przeciwnika. To symbol ludobójstwa, masowych mordów na bezbronnej ludności, kobietach i dzieciach, dokonywanych w imię chorej ideologii. Każdy, kto sięga po ten temat w formie obelgi, świadomie pluje na pamięć ofiar. Bez względu na to, czy robi to w komentarzu, na stadionie czy w grze komputerowej.
 
Słabe usprawiedliwienie

       Obrona Mudryka, oparta na narracji o „prowokacjach” i „hejcie wobec Ukraińców”, brzmi jak tania wymówka. Nawet jeśli przyjąć, że padły wobec niego obraźliwe słowa, to odpowiedź w postaci odwołań do Wołynia nie jest reakcją – jest eskalacją. To wybór najniższego możliwego poziomu argumentu: sięgnięcia po masową śmierć jako formę szyderstwa. Tak nie zachowuje się ani sportowiec, ani osoba publiczna, ani ktoś, kto rozumie ciężar historii.

Problem jest jednak głębszy niż jeden piłkarz i jedna gra. Ta sprawa obnaża niebezpieczną tendencję do relatywizowania zbrodni, zwłaszcza gdy dotyczą one niewygodnych kart historii. Gdy Wołyń pojawia się jako narzędzie drwiny, a nie jako temat powagi i refleksji, mamy do czynienia z kulturowym wypaczeniem, które prędzej czy później uderza w fundamenty wspólnej pamięci. Dla Polaków to nie jest spór narracyjny – to realna, niezamknięta rana.
 
Pamięć historyczna, a relacje polsko - ukraińskie

      Nie jest to atak na Ukrainę jako państwo ani na naród ukraiński. To elementarna obrona polskiej pamięci historycznej. Jeżeli relacje polsko-ukraińskie mają opierać się na szczerości, to nie może być w nich miejsca na kpinę z ludobójstwa. Pojednanie nie rodzi się z przemilczeń i prowokacji, lecz z prawdy i szacunku. A tego w zachowaniu Mudryka zabrakło całkowicie.

Afera wokół piłkarza Chelsea powinna być jasnym sygnałem: kto publicznie igra z Wołyniem, musi liczyć się z ostrą reakcją. Nie dlatego, że ktoś szuka afery, lecz dlatego, że są granice, których cywilizowane społeczeństwo nie pozwala przekraczać. Historia to nie broń w rękach sfrustrowanego gracza. A Wołyń nie jest i nigdy nie będzie materiałem do internetowych prowokacji.




Tekst nie ma na celu nikogo urazić.

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

            N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Pol...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

       Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/137643065@N06       J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezyde...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...