Przejdź do głównej zawartości

KOMU W PIS NAJBARDZIEJ UFAJĄ POLACY ?

         Która frakcja w PIS ma Pani/Pana zdaniem rację w sporze dotyczącym oceny rządów PIS w latach 2015 - 2023, który toczy się w tej partii?” - tak brzmiało pytanie zadane w sondażu SW Reasearch dla portalu rp.pl.
 


Źródło: wikimedia commons Adrian Grycuk dodano postacie i logo partii przy pomocy AI

Wyniki sondażu

Wyniki prezentowały się następująco:
12,9 proc. badanych wskazało, że rację w PiS ma frakcja, której liderem jest były premier Mateusz Morawiecki. 
10,5 proc. przyznało rację frakcji, której liderami są Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek, Patryk Jaki oraz Jacek Sasin. 
30,6 proc. Polaków uważa, że każda z tych frakcji w PiS ma w jakimś stopniu rację. 
46,1 proc. respondentów wybrało odpowiedź „nie mam zdania/jest mi to obojętne”. 

Co nam mówią takie wyniki

Co oznaczają takie wyniki? Zasadniczo niewiele, bo istotą sondaży jest ich słaba sprawdzalność. Jeżeli jednak można coś z nich wyczytać, to to, że prawie połowa badanych (zgodnie z wynikami sondażu), ma gdzieś to, co dzieje się w PIS-ie. A jeżeli już ich to interesuje, to obwiniają każdego po równo - czyli też mają to gdzieś. 

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 3-4 marca 2026 roku. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.

Ps. Artykuł był pisany przed ogłoszeniem kandydata PIS na premiera więc poruszamy ten temat tu: to nie będzie miało żadnego znaczenia, KONIEC, jak ktoś będzie miał zagłosować na PIS to i tak zagłosuje. No chyba, że Mateusz Morawiecki się wyłamie i stworzy swoją partię, ale to już tylko domysły.


Tekst nie ma na celu nikogo urazić.
 

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

            N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Pol...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

       Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/137643065@N06       J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezyde...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...