Donald Trump odkrył właśnie nowe powołanie. Po dekadach w biznesie nieruchomości, reality show i polityce, przyszedł czas na teologię. Objawienie przyszło, jak to zwykle bywa z objawieniami – przez media społecznościowe.
![]() |
| Źródło: Shealeah Craighead DP + posty Donalda Trumpa z Truth Social |
Ciekawe rozumowanie. Leon XIV jest zły, bo krytykuje przemoc. Logika ta otwiera fascynujące perspektywy interpretacyjne dla całego Kazania na Górze, ale nie zaprzątajmy tym głowy.
Papież Trumpa
Rzecz w tym, że Trump ma już kandydata na lepszego papieża. Jest nim
Rzecz w tym, że Trump ma już kandydata na lepszego papieża. Jest nim
Louis Prevost – rodzony brat Leona, wielki zwolennik MAGA i, cytuję, „supergość". Drobna przeszkoda polega na tym, że Louis jest żonatym świeckim mężczyzną, niemającym z Kościołem więcej wspólnego niż ministrantura w młodości. Ale to szczegół. Człowiek, który wierzył, że może własnoręcznie przeprowadzić Greenlandię przez procedurę przejęcia, z pewnością nie przestraszy się kodeksem prawa kanonicznego.
Równolegle Trump opublikował w internecie wizerunek przedstawiający go jako postać z ikonografii chrześcijańskiej – w białej szacie, purpurowym płaszczu, z nadprzyrodzonym światłem bijącym z dłoni. Pochyla się nad wychudłym mężczyzną w geście uzdrowienia lub wskrzeszenia.
Stała niepewność
Połączmy te fakty w całość. Mamy człowieka, który uważa się za zdolnego obsadzić tron papieski według własnego uznania, publikuje własne wizerunki mesjańskie i ocenia papieży według kryterium lojalności wobec swojej osoby. W każdej innej epoce psychiatrzy mieliby tu pełne ręce roboty. W naszej epoce człowiek ten dysponuje arsenałem nuklearnym i kodami do ceł na cały świat.
Połączmy te fakty w całość. Mamy człowieka, który uważa się za zdolnego obsadzić tron papieski według własnego uznania, publikuje własne wizerunki mesjańskie i ocenia papieży według kryterium lojalności wobec swojej osoby. W każdej innej epoce psychiatrzy mieliby tu pełne ręce roboty. W naszej epoce człowiek ten dysponuje arsenałem nuklearnym i kodami do ceł na cały świat.
Scenariusz z przeniesieniem Watykanu do Walt Disney World na Florydzie brzmi absurdalnie. Ale szczerość wymaga przyznania, że jeszcze rok temu absurdalnie brzmiało wiele rzeczy, które dziś są po prostu środą.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić.
