Przejdź do głównej zawartości

BEZKRĘGOWCE Z PSL

Karol Nawrocki w dniu 3 maja, z okazji Święta Konstytucji, postanowił wywiązać się ze swojej obietnicy i powołał radę, która ma działać na rzecz stworzenie nowej konstytucji.

Źródło:Kniedziela47 CC 4.0 przerobiono w AI/Chat GPT+ flaga UE DP

Stanowisko koalicji rządzącej

Okazji tej nie mógł przegapić obóz rządzący. Wśród okrzyków oburzenia, że skład tej rady jest w stu procentach pisowski, wyróżnił się jeden nieśmiały okrzyk - okrzyk ministra obrony Władysława Kosiniaka Kamysza.

Zaproponował on, by wpisać do polskiej konstytucji członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Nie jest on pierwszym „oświeconym”, który proponuje takie absurdalne rozwiązanie. Przed ministrem dwojga nazwisk z taką propozycją wyszedł prezydent pożal się Boże Duda, który na fali swoich umizgów do lewego elektoratu, na stałe pożegnał się ze zdrowym rozsądkiem i zaproponował to samo, co proponuje teraz minister obrony.

Nowy PSL

Wracając jednak do ministra Kosiniaka-Kamysza. To, że PSL już dawno porzucił swoje ludowe korzenie, nie ulega żadnej wątpliwości, szokujące jest jednak, jak daleko posunęli się oni w swojej lewicowości. Piszę tu o lewicowości, bo jak inaczej nazwać kogoś, kto popiera, w istocie całkowite podporządkowanie się dyktatowi skrajnie lewicowej organizacji?

Mówiąc o lewicowości, możemy sięgnąć także do absolutnych korzeni lewicy, czyli komunizmu, a dokładnie jego polskiej odmiany pod postacią PRL. Przecież to, co proponuje dzisiaj szef MON, jest tym samym, co zrobił Edward Gierek. Wtedy chodziło o nierozłączną przyjaźń ze Związkiem Radzieckim, a teraz z Unią Europejską - nie wiadomo, co gorsze.

Najbardziej przykre w tym jest jednak to, że do tego co powiedział Kosiniak-Kamysz, nikt nie przywiązuje uwagi, bo wszyscy wiedzą, że dla PSL-u nie liczy się idea czy program, tylko posady dla swoich. A te szybko się nie skończą, bo następne wybory i tak wygra ich przyszły koalicjant.



Tekst nie ma na celu nikogo urazić.


Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, ...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

       Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/137643065@N06       J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezyde...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...