Przejdź do głównej zawartości

PAN KORESPONDENT Z USA

Korespondent Telewizji Republika w Stanach Zjednoczonych — nie, nie chodzi tu bynajmniej o Wojciecha Cejrowskiego. Tę zaszczytną funkcję będzie zajmował nie kto inny, jak Zbigniew Ziobro.

Źródło: BD Cezary p CC 4 bez zmian/ PW Aleksiej Daniczew CC 3 bez zmian/ flaga USA DP/ ZZ KPRM  CC 3 zmiany w AI/ Chat GPT 

    Wraz z przegranymi przez Viktora Orbána wyborami na Węgrzech przegrał też Zbigniew Ziobro, który musiał szukać swojego nowego miejsca na ziemi — padło na Stany Zjednoczone.

    Minister Waldemar Żurek zapowiada, że Polska będzie się domagać od USA ekstradycji. Oczywiście na nic się to zda, bo nawet jeśli w ministerstwie znalazłby się ktoś, kto taki wniosek umiejętnie napisze, to przecież i tak nikt sobie z tego nic nie zrobi.

 Istota sprawy

   A może to i lepiej. Przecież z punktu widzenia Koalicji Obywatelskiej nie chodzi wcale o to, by Ziobrę złapać, tylko żeby go gonić. Im dłużej były minister sprawiedliwości będzie uciekał, tym bardziej ucierpi na tym PiS, a wzmocni się Platforma. Każde kolejne zdjęcie czy film przedstawiający Zbigniewa Ziobrę na wolności powoduje gwałtowne wzbieranie się piany w ustach wszystkich silnych razem — i oto właśnie chodzi Donaldowi Tuskowi i Waldemarowi Żurkowi.

    Jeszcze na koniec kilka niezwiązanych zupełnie ze sprawą cytatów:
„Po to jestem w polityce, żeby przywrócić normalność, ale nie w takim kształcie, jak to obiecywała partia będąca dzisiaj u władzy. Jednym z elementów normalności jest kara dla polityków za bezprawie, korupcję i związki z organizacjami przestępczymi.”
„Dlatego jednak nie jestem w Platformie Obywatelskiej, ale w partii Prawo i Sprawiedliwość, gdyż wiarygodność polityków, którzy od początku byli konsekwentni, trafia do mojego przekonania.”
„Moim obowiązkiem nadal jest rzetelna praca, a już od opinii publicznej zależy ocena, czy ta praca była dobra, czy nie.”
Nczas!, 3 stycznia 2004 r.
Autor słów: Zbigniew Z.


Tekst nie ma na celu nikogo urazić.



Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, ...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

       Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/137643065@N06       J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezyde...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...