Przejdź do głównej zawartości

Posty

(NIE) poradnik bezpieczeństwa

  Dostaliście już poradnik bezpieczeństwa? Jeżeli nie, to za dużo nie straciliście - może poza kupą śmiechu.  Śmiech przy tej lekturze to raczej śmiech przez łzy, bo myśl o tym, że to „dzieło” pochłonęło 45 mln złotych z naszych podatków, na łzy zasługuje jak najbardziej. Cena mogłaby być nieco niższa, bo państwo przeznaczyło początkowo „jedynie” 30 mln złotych na to przedsięwzięcie, ale że zgłosiła się tylko jedna firma, to postawiła swoje warunki i zażądała 45 mln, a rząd na to co? Uradowany zamówił usługę. W takim wypadku zasadnym wydaje się postawienie pytania: kto i z której partii na tym zarobił? Przechodząc do samej treści. Sama idea poinformowania ludzi o tym, jak zachować się w czasie niebezpieczeństwa, może i jest słuszna. Ale nie o tym jest ten poradnik. Bezpieczeństwo jest tu tak rozmyte, że traci jakikolwiek sens.  Pierwsza strona wita nas napisem: „Twoje przygotowanie ma znaczenie. Decyzji o rozpoczęciu przygotowań nie odkładaj na później.” Kolejna str...
Najnowsze posty

KSeF. Więcej kontroli, mniej swobody.

       Pamiętacie „Polski Nowy Ład”? On wrócił!       KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur, przedstawiany jest przez administrację publiczną jako krok w stronę nowoczesności i uproszczenia rozliczeń podatkowych. W rzeczywistości jednak system ten stanowi jeden z najbardziej radykalnych przykładów rozszerzania kontroli państwa nad działalnością gospodarczą w Polsce po 1989 roku. Pod pozorem cyfryzacji i „uszczelniania systemu VAT” wprowadza się rozwiązanie, które w istocie ogranicza swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i osłabia fundamenty wolnego rynku.      Krajowy System e-Faktur centralizuje proces wystawiania, odbierania i przechowywania faktur, czyniąc państwo nie tylko arbitrem podatkowym, ale także stałym uczestnikiem każdej transakcji gospodarczej. Faktura przestaje być dokumentem pomiędzy sprzedawcą a nabywcą, a staje się zapisem w rządowym rejestrze, którego istnienie i ważność zależą od akceptacji systemu administ...

System kaucyjno-rabunkowy

     P owiecie , że spóźniłem się z tym tematem. Może i będziecie mieli rację, ale to właśnie teraz system kaucyjny dosięgnął mnie osobiście. Więc na własnym doświadczeniu, z zaczerpniętymi w terenie informacjami, jestem gotowy wyrazić swój pogląd jasno: system kaucyjny to zwykłe złodziejstwo. Pytam się: dlaczego płacę 50gr więcej na jednej butelce wody? Ktoś może powiedzieć, że przecież dostałem te 50gr z powrotem. Guzik prawda, dostałem karteczkę, że łaskawy prezes sklepu , pozwoli mi wydać te pieniądze u niego w sklepie (byłem w popularnym niemieckim markecie z nazwą na L). Niech sobie wsadzi ten papierek i niech oddaje mi moje pieniądze! Dlaczego państwo wprowadziło system, który pozwala zagranicznym korporacjom wysysać z nas nasze ciężko zarobione pieniądze? Pytam się: dlaczego państwo daje narzędzia zagranicznym korporacjom do tego, by bezkarnie nas okradać? Dlaczego państwo działa wbrew polskim interesom? Przypominają sobie państwo jeszcze nie tak dawną sytua...

(NIE) Krytyka WOŚP

  Z bliża się 34 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a więc: Nie skrytykujemy WOŚP, bo grają w szczytnym celu. Nie skrytykujemy WOŚP, bo ich sprzęt medyczny ratuje ludzkie życia. Nie skrytykujemy WOŚP, bo jest to polska wizytówka naszej filantropii. Nie skrytykujemy WOŚP, bo rozdają naklejki. Nie skrytykujemy WOŚP, choć dzieci podczas finału muszą stać na mrozie. Nie skrytykujemy WOŚP, choć są umoczeni w politykę. Nie skrytykujemy WOŚP, choć są zastrzeżenia co do ich transparentności finansowej. Nie skrytykujemy WOŚP, choć ich lider nie jest w naszym guście. Nie skrytykujemy WOŚP, choć bluźnią na koncertach. A co najważniejsze - Nie skrytykujemy WOŚP, bo boimy się pozwu. Tekst nie ma na celu nikogo urazić.

W państwie Grzegorza Brauna konstytucja nie będzie potrzebna

       P o przeczytaniu w książce pt. „NOWA NORMALNOŚĆ” rozmowy Tomasza Sommera (współwłaściciela i redaktora naczelnego tygodnika „Najwyższy CZAS!”) z Grzegorzem Braunem pokuszę się o stwierdzenie dość niepopularne: W państwie Grzegorza Brauna konstytucja nie będzie potrzebna. Zacznę od przedstawienia konstrukcji książki. Jej lwia część jest już nieco nieaktualna, dotyczy ona bowiem pandemii COVID-19, która przez autorów jest nazywana „mniemaną pandemią”. Następnie autorzy przechodzą do rozmowy nad „Celami Zrównoważonego Rozwoju”. By zrozumieć główne przesłanie tej części publikacji, nie trzeba nawet jej czytać (to przestroga dla tych, którzy mieli takie zamiary), wystarczy spojrzeć na jej tytuł:  „ONZ szykuje nam komunizm! 17 kroków do niewolnictwa”.  Przesłanie książki państwo znają, ale jak się to ma do tytułu artykułu, który czytacie? Następująco: Grzegorz Braun, podczas komentowania kolejnych punktów wcześniej wymienionego planu, nie ukrywał swoje...

Walka o PIP

       Państwowa Inspekcja Pracy od lat jest instytucją, której znaczenie wykracza daleko poza urzędniczą fasadę. Choć formalnie ma stać na straży przestrzegania prawa pracy, w praktyce stała się jednym z głównych pól ideologicznego sporu o kształt rynku pracy i rolę państwa w relacjach między pracownikiem a pracodawcą. W tym sporze coraz wyraźniej zarysowuje się konflikt pomiędzy rządem Donalda Tuska a lewicą, która postrzega PIP jako kluczowe narzędzie walki z nierównościami i patologiami zatrudnienia.   Dla środowisk lewicowych inspekcja powinna być silna, wyposażona w szerokie kompetencje kontrolne i represyjne, zdolna do natychmiastowego reagowania na nadużycia ze strony pracodawców. Postulat zwiększenia liczby kontroli, podniesienia kar oraz rozszerzenia uprawnień inspektorów regularnie powraca w debacie publicznej jako element budowy państwa opiekuńczego. Z perspektywy Donalda Tuska i jego „liberalnego” (jeżeli zakładamy, że ostały się jakieś resztki st...

Polacy kolonizują Niemcy?

            P ESA Bydgoszcz SA, największy polski producent pojazdów szynowych, zrobiła krok, który jeszcze kilka lat temu brzmiałby jak political fiction. Przy wsparciu państwowych instytucji finansowych i polskiego sektora bankowego spółka przejęła sto procent udziałów niemieckiej firmy HeiterBlick GmbH z Lipska, producenta tramwajów działającego od lat na rynku niemieckim. To jedna z najważniejszych transakcji w historii polskiej branży kolejowej.      HeiterBlick to firma wyspecjalizowana w produkcji tramwajów miejskich oraz modernizacji taboru. Przez lata realizowała zamówienia dla kilku niemieckich miast, ale w ostatnim czasie znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. W 2025 roku spółka weszła w proces restrukturyzacyjny, co w praktyce oznaczało walkę o przetrwanie. W tym momencie na scenę weszła PESA, która zdecydowała się nie tylko uratować niemieckiego producenta przed upadłością, ale też włączyć go w swoją długofalową st...