Przejdź do głównej zawartości

TRZAski W KOALICJI

Zarządzam 10 szpitalami, a jeden nawet zbudowałem – Szpital Południowy” – tak w kampanii wyborczej mówił Rafał Trzaskowski.

    Teraz, gdy na światło dzienne wyszła afera związana z Dawidem Kacprzykiem – 29-letnim lekarzem i politykiem KO, który miał zarabiać w warszawskim SOR 200 tys. zł miesięcznie, szpital staje się znaczącą kulą u już poobijanej nogi koalicji rządzącej. Sam Rafał Trzaskowski, który podczas konferencji prasowej miał mijać się z prawdą w kwestii poinformowania go o sprawie, stał się jedną z twarzy tej afery.

Źródło: AI/Chat GPT 

To już nie jest zaleta

    Pamiętam, jak prezydent Warszawy podczas kampanii prezydenckiej w każdej debacie próbował zdyskredytować swoich oponentów, przekonując, że głoszą bzdury i nie mają pojęcia o zarządzaniu państwowymi instytucjami. Przez Trzaskowskiego przemawiała wówczas wręcz niewiarygodna pycha oraz duma z tego, że może wznieść się ponad swoich przeciwników i pokazać telewidzom, iż to właśnie on jest człowiekiem, który poprowadzi kraj ku chwale i dobrobytowi.

    Jednak wraz z aferą w Szpitalu Południowym ten mit zaczyna upadać. Każdy, kto od tej pory będzie próbował powoływać się na swoje rzekome doświadczenie w zarządzaniu państwem, może nie zyskiwać już w oczach wyborców, lecz budzić w nich podejrzenia. Czy on też kradł? Czy on też korzystał z saloniku dla VIP-ów?

    To właśnie ten element afery może okazać się najtrwalszy. To, że Kacprzyk miał kraść, z czasem zostanie przez wielu wyborców zapomniane. Jednak to, że cała partyjna machina w mieście miała tę sprawę ukrywać, a przy okazji korzystać z opieki medycznej za żółtymi firankami, może zostać w pamięci wyborców na znacznie dłużej.

    Wyborcy mają bowiem pewną szczególną przypadłość – najbardziej oburzają ich często te pozornie najmniejsze afery. Gdy słyszą o milionach czy miliardach złotych, trudno im wyobrazić sobie takie kwoty, więc nie zagłębiają się w temat. Kiedy jednak słyszą o młodym lekarzu bez specjalizacji, który zarabia 200 tys. zł miesięcznie, potrafią łatwo porównać to do własnych dochodów i policzyć, że po wielu latach pracy zarabiają wielokrotnie mniej.

    Kiedy wyborca idzie do lekarza i słyszy, że termin wizyty wyznaczono mu dopiero za rok, gdy spędza długie godziny w kolejce na SOR-ze, a wieczorem w programie informacyjnym dowiaduje się, że politycy partii rządzącej są przyjmowani niemal od ręki, a zamiast w poczekalni czekają w saloniku VIP, ma prawo być wściekły. I właśnie tacy są dziś wyborcy.

    Szpital Południowy może okazać się nowymi ośmiorniczkami, a tym razem ich macki sięgają jeszcze głębiej.



Tekst nie ma na celu nikogo urazić.

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Źródło: wikimedia commons Belgijska prezydencja w Radzie UE 2024 bez zmian Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, ...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

            J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Źródło: AI/Grok Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazu...

TOWARZYSZ WŁODEK

   Źródło: wikimedia commons https://www.flickr.com/people/193098256@N08      W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w pol...