Trwające od połowy lipca prace ekshumacyjne w dawnych wołyńskich wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka przynoszą wstrząsające ustalenia. Jak poinformował zastępca prezesa IPN Karol Polejowski, wśród dotąd wydobytych szczątków dzieci stanowią aż 30-40 procent wszystkich ofiar – odsetek, który sam badacz określił jako porażająco wysoki. Dokładne dane będą znane dopiero po zakończeniu badań antropologicznych.
Prace ruszyły 13 lipca i mają potrwać do 7 sierpnia 2026 roku. Prowadzi je interdyscyplinarny zespół IPN wraz z ukraińską firmą “Wołyńskie Starożytności” oraz ekspertami Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Badania obejmują trzy miejsca pochówku: zbiorową mogiłę na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, miejsce przy fundamentach dawnej szkoły w Ostrówkach oraz pojedynczy grób naprzeciw tamtejszego cmentarza. Niedawno rozpoczęto też eksplorację trzeciej lokalizacji, tzw. “Białego Młyna”.
Po dwóch tygodniach prac wydobyto szczątki 49 osób, choć historycy szacują, że w masakrze dokonanej przez oddziały OUN-UPA w lipcu 1943 roku zginęło w tych miejscowościach nawet 300-350 mieszkańców – całe rodziny, w tym kobiety, dzieci i starcy. Na wielu czaszkach widoczne są ślady silnych urazów mechanicznych, a przy szczątkach znajdowano medaliki, krzyżyki i fragmenty biżuterii. Pogrzeb zidentyfikowanych ofiar zaplanowano na 30 sierpnia.
To pierwsze od lat prace poszukiwawcze IPN na Ukrainie, możliwe dzięki zgodzie władz w Kijowie. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział w połowie lipca otwarcie archiwów ukraińskich służb dotyczących wydarzeń na Wołyniu oraz przyspieszenie wydawania zezwoleń na dalsze poszukiwania. Polejowski zachowuje jednak ostrożność – jak zaznaczył, o rzeczywistym przełomie w relacjach polsko-ukraińskich będzie można mówić dopiero wtedy, gdy strona ukraińska zacznie rozpatrywać wnioski bez zbędnej zwłoki w trybie administracyjnym. Obecnie w Kijowie czeka na rozpatrzenie 14 polskich wniosków ekshumacyjnych, w tym dotyczący Huty Pieniackiej.
IPN apeluje do krewnych ofiar o zgłaszanie się i oddawanie materiału genetycznego, co ma ułatwić identyfikację odnalezionych szczątków.
Tekst nie ma na celu nikogo urazić.