Przejdź do głównej zawartości

RÓWNOŚĆ ZGARBIONA

Pani ministrzyca od równości, Kotula, w rozmowie z Piotrem Witwickim w Polsat News rozbłysła swym intelektem i na pytanie o zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn odparła, że będzie to niesprawiedliwe, bo kobiety zajmują się domem.

Europejskie absurdy i wzorce

Pani Kotula w swojej szaleńczej walce o równość kieruje się powszechnie przyjętą w Unii Europejskiej – za sprawą Karty Praw Podstawowych – zasadą: „zapewnienie pełnej równości obu płci nie wyklucza uprzywilejowania jednej z nich”.

Zostając jeszcze przy temacie Unii: Lewica tak lubi powoływać się na kraje Zachodu jako na wzór. Mówi o prawie aborcyjnym – podaje za wzór kraje Zachodu; mówi o prawach osób homoseksualnych – podaje za wzór kraje Zachodu. Czemu więc nie robi tego samego w kwestii wieku emerytalnego? Hiszpania, Węgry, Portugalia, Irlandia – we wszystkich tych krajach 65 lat obowiązuje dla kobiet i mężczyzn. Holandia, Belgia – 66 lat dla obu płci. Niemcy, Dania, Szwecja – 67 lat dla obu płci. Wy wcale nie chcecie równości – wy chcecie uprzywilejowania jednej płci.

Nienawiść do „pospólstwa”

No dobrze, skoro pani Kotula uważa, że kobieta pracuje krócej, bo sprząta w domu, to co powie wdowcom, singlom, co powie gejom, o których prawa rzekomo tak walczy?

Pani nienawidzi gejów. Taki gej musi sprzątać, gotować, a w dodatku pani każe mu pracować dłużej. Pani karze go za jego orientację seksualną.

Pani nie tylko obraża gejów – pani obraża wszystkich mężczyzn. Z pani wypowiedzi rysuje się obraz mężczyzny leżącego na kanapie, oglądającego telewizję, popijającego przy tym piwo, który w dodatku bije żonę. Taki jest obraz mężczyzny w pani głowie: konserwatywny Janusz, który nic nie wie o świecie, myśli, że pranie robi się samo, myśli, że obiad robi się sam. Pani po prostu gardzi mężczyznami.

Pani przede wszystkim obraża kobiety. Widzi pani kobietę jako osobę bez ambicji, jako niewolnicę swojego męża. Swoją wypowiedzią utrwala pani stereotypy, które zanikają – współczesne małżeństwa tak nie wyglądają. Tak wygląda świat tylko w pani głowie: świat, w którym kobieta ma siedzieć nad garami i latać ze szmatą, a w zamian szybciej pójść na emeryturę.

Pani każdą swoją wypowiedzią odbiera powagę samej sobie – jeśli kiedykolwiek ją pani miała – ale przede wszystkim sprawie, o którą pani walczy. Pani sama sobie szkodzi.



Tekst nie ma na celu nikogo urazić.


Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, czyli 44 mld euro. Daniel Obajtek zarzuca, że zawarte w programie kamieni...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

            J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazują nam, że polsk...

TOWARZYSZ WŁODEK

W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w polityce międzynarodowej liczy się nie tylko definicja, ale też moment i kontekst, a jest on na tyle ważny...