Przejdź do głównej zawartości

LUBUSKIE, LUBELSKIE - THEY ARE THE SAME PICTURE

Czy rządzą nami idioci? To pytanie jest zarówno zasadne, jak i retoryczne. Oczywiście jest wielu polityków, którzy coś sobą reprezentują, ale są oni zwykle na tyle inteligentni, że potrafią sprawnie idiotów udawać, bo jak wiadomo, od czasów jeszcze sprzed Erazma z Rotterdamu bycie idiotą się opłaca.

Dzisiaj nie będzie o zwyczajowej głupocie, lecz raczej o braku wiedzy. Większość Polaków kiedyś skończyła jakąś szkołę, a w tej szkole pewnie uczyła się geografii, w tym o polskich województwach. Większość Polaków się nauczyła, ale jak się okazuje, ktoś w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa się nie nauczył i teraz mamy tego owoce.

Źródło: X/Dunder Świst

6 października, piękna, złota polska jesień, mieszkańcy województwa lubuskiego otrzymali na swoje telefony alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Województwo lubuskie, jakby nie patrzeć, leży na zachodzie Polski, więc jeżeli mówimy o ataku z powietrza, na myśl przychodzą nam raczej klimaty Luftwaffe niż atak ze strony Rosji. Nigdy jednak nie wiadomo, bo skoro obronę lotniczą mamy jak szwajcarski ser, nie zdziwiłoby nikogo, gdyby rosyjski dron albo rakieta znalazły się w zielonogórskim lesie.

Na szczęście i nieszczęście zarazem alert miał zostać wysłany do mieszkańców województwa lubelskiego, a nie lubuskiego. Na szczęście, bo mieszkańcom zachodniej Polski nie groziło niebezpieczeństwo, a na nieszczęście, bo mieszkańców Lubelszczyzny państwo polskie, rękami jakiegoś nieudolnego urzędnika, naraziło na niebezpieczeństwo spowodowane niewiedzą o możliwym zagrożeniu.

Miejmy nadzieję, że osoba odpowiedzialna za tę pomyłkę już szuka nowej pracy, a jednocześnie skupmy się na szerszym wymiarze tej historii. Przecież nie jest to pierwszy raz, kiedy państwowy urzędnik ma problemy natury geograficznej. Mieliśmy już Annę Marię Żukowską, która w radiu RMF opowiadała o granicy województwa mazowieckiego z Białorusią, czy ministra Waldemara Żurka, który w poszukiwaniu Zbigniewa Ziobry złapał takie zacięcie, że zapomniał sprawdzić, czy Ziobro ukrywa się w mieście Waszyngton, czy w stanie Waszyngton. Taka prawidłowość każe nam się zastanowić, czy politykom brakuje elementarnej wiedzy, czy może sprawdzają, na ile pozwolą im ich wyborcy. Przesłanie powinno być jedno: nie warto premiować idiotów.



Tekst nie ma na celu nikogo urazić.

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, czyli 44 mld euro. Daniel Obajtek zarzuca, że zawarte w programie kamieni...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

            J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazują nam, że polsk...

TOWARZYSZ WŁODEK

W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w polityce międzynarodowej liczy się nie tylko definicja, ale też moment i kontekst, a jest on na tyle ważny...