Przejdź do głównej zawartości

TAŃCE, HULANKI, SWAWOLE… POD TRYBUNAŁEM

„Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy…” – tak, w anturażu biało-czerwonych flag i śpiewu posła Wójcika z Miłoszem Kłeczkiem, skończył się w Polsce zamach stanu, a razem z pożegnaniem dnia panowie pożegnali się także z rozumem.

    Pisząc w ostatnim artykule o tym, że PiS odebrał powagę stwierdzeniu „zamach stanu”, nie spodziewałem się, że można aż tak daleko zabrnąć w głupocie. Całkowita infantylizacja tego tematu, zrobienie z protestu pod Trybunałem Konstytucyjnym jarmarku: Piotr Lisiewicz z kolegami przebrany za milicjantów z transparentem „Kierwiński, zjedz rosół z kur wielu, pomaga na kaca”, darmowa pizza, napoje i stragany z rozmaitymi przedmiotami do kupienia, od flag i banerów po legendarne już patriotyczne zegarki i biżuterię. Zegarki nie byle jakie, bo limitowane, z wygrawerowanym deklem, i nie byle jakie, bo w końcu patriotyczne… ściągane prosto z Chin.

Źródło: TV Republika 

    Chodzą słuchy, że z owych zegarków jakiś procencik dostaje sam Miłosz Kłeczek. Dla tych wszystkich, dla których jego popisy – jakby tu w trakcie programu publicystycznego zareklamować zegarek albo kolczyki – są powodem do wyśmiewania go, pomyślcie sobie, państwo, że ten człowiek, gdyby nie te zegarki, nie miałby na chleb. I co, głupio wam teraz?

    Ale wracając na koniec do zamachu stanu: tak jak pisałem w ubiegłym artykule, za takowy uważam to, co się działo pod Trybunałem i w nim, ale tym bardziej jestem zażenowany tym, że TV Republika ręka w rękę z politykami PiS-u ośmiesza tę sprawę tak, że bardziej trudno sobie wyobrazić. Nikt, kto widzi te radosne śpiewy i tańce, nie jest w stanie na poważnie myśleć i mówić o siłowym przejęciu TK. Pozostaje więc jedno pytanie: nie „czy”, a „kto” zrzucił na Szucha 12A Lemowskie „bemby”?


Tekst nie ma na celu nikogo urazić.
 

Popularne posty z tego bloga

SAFE - ZAMACH NA NASZĄ SUWERENNOŚĆ

N a platformie „X” doszło do potyczki słownej między europosłem PIS Danielem Obajtkiem, a rzecznikiem rządu Adamem Szłapką.  Chodziło o to, czy w programie SAFE znajdują się kamienie milowe. Rzecznik Szłapka zarzucił Danielowi Obajtkowi kłamstwo. Co innego mówi nam jednak zawartość uzasadnienia rządowego projektu ustawy.     Politycy koalicji rządzącej przekonują, że Polska powinna wejść do programu SAFE. Uzasadniają to ogromem korzyści, jakie będą nas czekały po skorzystaniu z unijnych pieniędzy.  Unia nie może dać pieniędzy, bo ich nie ma!  No właśnie, ale skąd Unia Europejska będzie pozyskiwać te mistyczne fundusze? SAFE to zwyczajny dług, a nie bezzwrotna dotacja . UE weźmie kredyt w wysokości do 150 mld euro (czyli ok. 630 mld zł). Pieniądze te będą następnie przekazywane państwom członkowskim, które będą musiały go spłacić. Na Polskę miałoby przypaść 30 proc. całości budżetu, czyli 44 mld euro. Daniel Obajtek zarzuca, że zawarte w programie kamieni...

WYGRANI I PRZEGRANI 2025 ROKU

            J ako, że każdy robi podsumowanie tego roku nie możemy być gorsi, a więc oto nasz ranking trzech największych wygranych i trzech największych przegranych roku 2025. Wygrani: Miejsce 1 - Karol Nawrocki      Ten wybór wydaje się być oczywisty, Karol Nawrocki został prezydentem mimo tego, że tych wyborów wygrać nie mógł. Ciągle afery w czasie kampanii i do tego kontrkandydat który był uważany za pewniaka do wygrania tych wyborów od 2020 r. Oczywiście można powiedzieć, że wygrał minimalną przewagą, ale jednak wygrał, a teraz nie dość, że sondaże wskazują na wzrost jego poparcia, to wyrasta nam on na nowego przywódcę polskiej prawicy. Miejsce 2 - Grzegorz Braun      Po wyjściu/wywaleniu z Konfederacji wszyscy myśleli, że to koniec Grzegorza Brauna w polskiej polityce i będzie on skazany na spoczywanie w okolicy 3%, a jednak wybory prezydenckie i jego genialny (bo tak trzeba go nazwać), wynik pokazują nam, że polsk...

TOWARZYSZ WŁODEK

W łodzimierz Czarzasty znów znalazł się w centrum politycznej burzy, tym razem po jednoznacznej odmowie poparcia Donalda Trumpa jako kandydata do Pokojowej Nagrody Nobla. Sprawa jest świeża, głośna i mocno symboliczna, bo dotyka nie tylko samego Trumpa, ale też stosunku polskiej lewicy do USA, globalnej polityki i aktualnego układu sił.      Po co to wszystko?      Czarzasty nie próbował kluczyć. Wprost stwierdził, że Donald Trump nie zasługuje na takie wyróżnienie i że nie widzi podstaw, by go w jakikolwiek sposób wspierać. Argumentacja była klasyczna dla lewicy: kontrowersyjna prezydentura, podważanie instytucji demokratycznych, konflikty międzynarodowe i styl polityki oparty na konfrontacji.      Formalnie wszystko się zgadza - Pokojowa Nagroda Nobla ma nagradzać działania na rzecz pokoju, dialogu i stabilizacji. Problem w tym, że w polityce międzynarodowej liczy się nie tylko definicja, ale też moment i kontekst, a jest on na tyle ważny...